Bulwar Filmowy - blog filmowy
  • STRONA GŁÓWNA
  • FILM
    • RECENZJE
    • ARTYKUŁY
    • MUZYKA FILMOWA
    • HISTORIA FILMU
    • WYDARZENIA
    • KSIĄŻKI FILMOWE
    • NAGRODY
    • RANKINGI
    • KONKURSY
    • PROJEKTOR - FILMY NA STRYCHU
  • LUDZIE FILMU
    • AKTORZY
    • REŻYSERZY
    • SCENARZYŚCI
    • PRODUCENCI
    • ROZMOWY
  • GALERIA
  • O MNIE
  • KONTAKT
    • E-MAIL
    • WSPÓŁPRACA


„Top Gun: Maverick” to perfekcyjny hołd oddany pierwszej części filmu oraz kinu lat 80. ubiegłego wieku. Obraz utrzymany został w stylistyce oryginału. Podobne ujęcia, minimalne CGI i oprawa muzyczna, nie pozwalają zapomnieć o tym co w kinie akcji najlepsze.

Rdzeń historii stanowi szkolenie pilotów do niezwykle trudnej i wymagającej misji, ale to przede wszystkim opowieść o poświęceniu i próbie odkupienia win. Twórcom udało się stworzyć pełną napięcia atmosferę. Jednocześnie intensywne sekwencje akcji bardzo często zabarwiali odrobioną humoru. Zrealizowany z rozmachem i perfekcyjnie obsadzony „Maverick” daje ogromną przyjemność widzom a charyzma Toma Cruise’a jest siłą napędową całego filmu. Kamera go kocha i zawsze kradnie sceny, w których się pojawia.

Rzadko zdarza się aby kontynuacja była jeszcze lepsza od oryginału, ale w tym przypadku to się udało. „Top Gun: Maverick” to kompletny zestaw tego, czym powinien być przebój kinowy. Otrzymaliśmy akcję, humor i dreszczyk emocji a w roli głównej została obsadzona gwiazda filmowa.


Wyraźnie osobisty film reżysera i scenarzysty Kennetha Branagha, przedstawia dorastanie w Irlandii Północnej pod koniec lat sześćdziesiątych. W każdym pojedynczym kadrze czujemy ducha więzi rodzinnych i społecznych, które udowadniają, że bez względu na to, dokąd się udamy zawsze będziemy pamiętać skąd pochodzimy.

Film opowiedziany jest głównie z perspektywy małoletniego Buddy'ego, którego nie interesują spory światopoglądowe i polityczne. Jego oczami widzimy nie tylko wycinek historii, ale także ciągłe wyzwania jakie niesie za sobą dorastanie wśród narastającej niepewności i przemocy.

To, co sprawia, że ta historia jest tak dobra, to rozbrajająca naturalność. Bohaterowie nie wypowiadają pustych słów, po prostu mówią, a każde zdanie jest godne uwagi. Jakość scenariusza idzie w parze z jakością znakomitej gry aktorskiej. Nie mniejszym atutem tego obrazu jest ścieżka dźwiękowa, która w dużej mierze opiera się na muzyce innego chłopaka z Belfastu, Vana Morrisona.

"Belfast" pełen jest ujmującej nostalgii i wrażliwości. Jest to film o rodzinie, ale także list miłosny do mieszkańców Irlandii Północnej, bez względu na to, dokąd poprowadziły ich życiowe drogi. Dla wielu osób, pod koniec lat sześćdziesiątych, poczucie wspólnoty zostało zburzone, gdy zamieszki i brak możliwości zmusiły ich do opuszczenia swoich domów. Jednak chociaż wielu musiało odejść, ich serca zawsze pozostawały z Belfastem.

Skromny i oszczędny film, który jednocześnie epatuje bogactwem emocji.


"Vivien Leigh" / Anne Edwards

Vivien Leigh. Jedna z najpiękniejszych aktorek wszech czasów. W wyścigu po rolę Scarlett O’Hary w "Przeminęło z wiatrem" pokonała największe gwiazdy. Pierwszego Oscara zdobyła w wieku 26 lat, drugiego kilkanaście lat później. Jej życie prywatne było natomiast ciągłą walką z przeciwnościami, walką o miłość ukochanego i zdrowie. Bardzo ważną częścią jej codzienności była choroba psychiczna, o której w czasach Vivien Leigh nie mówiło się powszechnie. Wiele osób uważało, że to nie choroba, a słabość.

Książka Anne Edwards powstała zaledwie kilka lat po śmierci aktorki, w czasach, w których żyło jeszcze wielu jej bliskich. Część z nich udzieliła autorce wywiadów, z których skorzystała w swojej pracy. Tytuł porusza zarówno wątki zawodowe jak i prywatne, od dzieciństwa, po śmierć. Niezwykle szczegółowy, napisany z szacunkiem dla Vivien i jej trudnego życia.

Aktorka zapamiętana została jako jedna z najpiękniejszych aktorek wszech czasów. Ceniono ją za ponadprzeciętną urodę, przez co sama uważała, że jej zdolności aktorskie nie są odpowiednio doceniane. Pomimo sławy i popularności zdobytych dzięki filmom, uważała się przede wszystkim za aktorkę teatralną.


„Blondynka” / Joyce Carol Oates

„Blondynka” nie jest biografią Marilyn Monroe. Joyce Carol Oates snuje opowieść opartą na faktach z życia przedstawiając bardziej wewnętrzy, duchowy portret jednej z najsłynniejszych aktorek Hollywood. Jesteśmy świadkami smutnego dzieciństwa, narodzin ikony kina oraz tragicznej śmierci.

Książka jest wielowarstwowa, o zmiennej, czasem zupełnie chaotycznej narracji, która nadaje poczucia dusznej atmosfery. To wszystko sprawia, że lektura jest wymagająca, ale potrafi popchnąć myśli. Wraz z rozwojem historii zmienia się też styl pisania, który staje się bardziej niejasny, co odpowiada aktualnemu stanowi psychicznemu Marylin. Poznajemy młodą kobietę obdarzoną talentem, o ogromnej wrażliwości, ale też wewnętrznie rozdartą i pełną sprzeczności.

Joyce Carol Oates zabiera nas w literacką podróż tworząc wielowymiarową bohaterkę i doskonale odmalowując tło historyczno-obyczajowo-społeczne. Jednym z najciekawszych aspektów „Blondynki” jest to jak równoważy literacką fikcję i fakty. Na prawie ośmiuset stronach czuć dużą dozę czułości, zrozumienia i fascynacji jaką autorka darzy Monroe. Pisze o niej z niezwykłą drobiazgowością jednocześnie igrając z emocjami czytelnika. Tworzy inteligentną analizę kobiety, która ukrywała się pod maską „Marylin Monroe”.

"Tom Hanks. Enigma" / David Gardner

Tom Hanks, szeregiem znakomitych ról ugruntował pozycję jednego z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Musiał jednak ciężko pracować na szacunek i uznanie. Jego ekranowy urok nie jest dziełem przypadku, a mądrego doboru ról i ciągłej pracy nad warsztatem.

Książka to wspaniały portret artysty i człowieka oddanego rodzinie. Udało mu się uniknąć niepotrzebnego rozgłosu, skandali czy wielokrotnych rozwodów. Poznajemy dzieciństwo Toma, początki kariery i jego hollywoodzkie wzloty i upadki. Autor przeprowadził liczne rozmowy z wieloma osobami, które znały aktora na różnych etapach jego życia oraz przywołuje cytaty z licznych wywiadów Toma.

Interesująca, czytelnie napisana lektura, którą polecam każdemu, kto chce poznać bliżej życie i karierę dwukrotnego zdobywcy Oscara.

„Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn”

Muszę się przyznać, że przed przeczytaniem tej książki nie wiedziałam za wiele o Audrey Hepburn. Znałam dobrze jej filmy, przeczytałam może jeden, dwa artykuły o niej samej. Pozycja ta pokazała mi przede wszystkim, że aktorka jest równie interesująca poza kamerą filmową. Książka jest mieszanką surowych faktów i refleksji dotyczących zarówno życia prywatnego jak i zawodowego.

Audrey została przedstawiona jako bardzo skromna osoba, nie do końca wierząca w swoje umiejętności. Okazuje się, że jej życie osobiste stanowiło pasmo nieszczęść, które z rzadka przeplatane było chwilami spokoju i szczęścia. Przeżyła wojnę, stratę ojca, niezbyt dobre relacje z matką, nieudane związki i kilka poranień. To wszystko przeplatała nieustanną pracą, przez którą bardzo często czuła ogromną presję.

Zdecydowanie nie ma tutaj idealizowania postaci, ale czuć ogromny szacunek i zafascynowanie autora. Zadbał on aby przedstawione fakty miały oparcie w wypowiedziach jej najbliższych, a jeśli cytował czasopisma, to w większości te bardziej znaczące. Książka wzbogacona jest także o liczne zdjęcia z kolejnych okresów jej życia.

„Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn” czyta się z niezwykłą przyjemnością i zainteresowaniem. Donald Spoto tworzy składną i konkretną historię, dającą wgląd w całokształt życia i twórczości Audrey. Poznajemy kobietę, która mimo ogromnej sławy nie zapomniała o drugim człowieku. Poleciłabym tę książkę nie tylko wielbicielom kina, ale także osobom lubiącym czytać o fascynujących osobowościach

 
 

„Queen Meryl. Ważne role, wielkie czyny i legendarne życie Meryl Streep” / Erin Carlson

Meryl Streep jest jedną najbardziej znanych aktorek naszych czasów. Zagrała wiele znakomitych ról i  nigdy nie gra dwa razy tej samej. Trzykrotna zdobywczyni Oscara, do tej nagrody nominowana była aż dwadzieścia jeden razy.

Dziennikarka i autorka Erin Carlson, w swojej książce, prezentuje nam przede wszystkim bogatą karierę aktorską Meryl. Opowiada o początkach kariery, pierwszych rolach i wspominkach z planów filmowych. Jeśli natomiast liczycie na liczne informacje z życia prywatnego, to możecie czuć się zawiedzeni. Aktorka od samego początku oddziela swoje życie zawodowe od prywatnego. Oczywiście wspomniane jest dzieciństwo i kilka faktów dotyczących jej rodziny, ale bez większego zgłębiania się w tę sferę. Natomiast często przewijać się będzie temat imponującej działalności na rzecz niezależności kobiet, zwłaszcza w Hollywood.

Książka to analiza kariery, poparta licznymi cytatami i dziesiątkami źródeł. Nie zabraknie także smaczków na temat innych gwiazd światowego kina, z którymi Meryl miała okazję współpracować. Książka jest przepięknie wydana, w twardej oprawie i znajdują się w niej świetne ilustracje Justina Teodoro. Naprawdę warto jest po nią sięgnąć

 

"Wszystkie życia Hedy Lamarr" / Marie Benedtict

Powieść biograficzna z elementami fikcji podana w bardzo lekkiej formie. Chwilami sama książka może wydawać się dość powierzchowna, ale na pewno sprawia, że zainteresujemy się bardziej życiem Hedy.

Bohaterkę książki poznajemy w 1933 roku. Znana jest wówczas jeszcze jako Hedwing Kiesler: Austriaczka żydowskiego pochodzenia, która właśnie rozpoczyna swoją sceniczną karierę. Czytelnik przygląda się jej małżeństwu, polityce i sytuacji w Austrii przed II wojną światową, a następnie ucieczce do Hollywood. W Ameryce, Hedy wraz ze znanym kompozytorem George'm Antheilem pracowali nad wynalazkiem, który mógłby pomóc w walce z nazistami. Stworzyli oni metody rozpraszania widma w systemach szerokopasmowych,  technologii będącej prekursorką bezpiecznego Wi-Fi, GPS i Bluetooth. Niestety ich projekt został wówczas zbagatelizowany i odrzucony m.in. z racji zawodu Hedy. Para oddała swój wynalazek Marynarce USA za darmo. Dopiero kilka dekad później doceniono jej wkład.

Bardzo zaskoczyła mnie historia życia Hedy Lamarr. Znana przede wszystkim jako gwiazda filmowa, okazała się nie tylko kobietą o nieprzeciętnym umyśle, ale także osobą pełną odwagi z bardzo ciekawą, ale trudną życiową historią.


 "Normalni ludzie" / Sally Rooney

Serial i powieść śledzą losy Marianne i Connella przez cztery lata. Nigdy nie są oni„chłopakiem i dziewczyną” w konwencjonalnym sensie, tylko raz za razem łamią sobie nawzajem serca.

To piękna opowieść o przyjaźni. Przyjaźni, która dojrzewa wraz z bohaterami. Dzieli ich wiele, a jednak w wyniku rozmaitych zdarzeń i uczuć, ich drogi łączą się po raz pierwszy, by krzyżować się nieustannie na przestrzeni kolejnych lat. Każde wywiera wpływ na kształtowanie się drugiego. Siła tej historii opiera się na małych, ale znaczących niuansach takich jak kwestia motywacji relacji bohaterów - jeśli ktoś uważa, że był nią tylko pociąg seksualny, to historia może robić wrażenie mało intersującej. Dla mnie to głęboka opowieść o dojrzewaniu, ale i o sztuce odchodzenia.

 Zarówno Connell, jak i Marianne mają problemy z komunikowaniem się nawzajem i często wyciągają błędne wnioski. Częściowo wynika to z ich natury, ale także problemów, z którymi się borykają. Z drugiej strony są jedynymi, którzy tak naprawdę się rozumieją, a przynajmniej próbują. Bez względu na to, co się stanie, bez względu na to, jak bardzo się oddalają, w końcu wracają do siebie. Do czasu. Czasami ich związek jest toksyczny, a Rooney wykonuje świetną robotę, przedstawiając dwoje ludzi, którzy walczą o to, aby wiedzieć, kim są bez drugiego.

 Sally Rooney posiada dar, który pozwala jej opisywać życie takie jakim jest, bez usilnego kolorowania czarnymi i białymi kredkami. Życie się toczy, okoliczności się zmieniają, a ty kibicujesz tym dwojgu zagubionym młodym ludziom.

Starsze posty Strona główna

INsTAGRAM

INsTAGRAM

AGNIESZKA

AGNIESZKA
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Designed By OddThemes | Distributed By Blogger Templates